Związek.
Uświadomiłam sobie ostatnio, że jestem z moim facetem już ponad 2,5 roku.
To cholernie dużo. Przede wszystkim dlatego, że wciąż się ukrywamy. Wie o nas tylko garstka ludzi.
Mimo wielu problemów, sprzeciwów moich rodziców i tym podobnych dziwnych rzeczy my wciąż jesteśmy razem.
Nigdy nie sądziłam, że wytrwamy tak długo, że nam się uda.
Właściwie to chyba powinnam wierzyć w moc naszego związku, naszej miłości, ale jakoś nie potrafiłam.
Dziś już inaczej na to patrzę.
W końcu dorosłam.
On bardzo mnie zmienił, ale tylko w pozytywną stronę.
Pokazał mi, że można cieszyć się z drobnostek nawet jeśli ciągle wieje wiatr w oczy, a góra którą pokonujemy nigdy się nie kończy.
Sprawił, że spojrzałam na pewne sprawy z dystansem. Dziś już nie przejmuję się dosłownie wszystkim, bo wiem, że to bardzo destrukcyjne.
Cieszę się, że go mam. Wiem, że przy nim nic mi się nie stanie. Jest jak parasol w ulewę- zawsze mnie chroni. Chce mojego dobra, wspiera mnie w słusznych działaniach, ale też potrafi powstrzymać od złych decyzji.
Kocham go za całokształt.
To cholernie dużo. Przede wszystkim dlatego, że wciąż się ukrywamy. Wie o nas tylko garstka ludzi.
Mimo wielu problemów, sprzeciwów moich rodziców i tym podobnych dziwnych rzeczy my wciąż jesteśmy razem.
Nigdy nie sądziłam, że wytrwamy tak długo, że nam się uda.
Właściwie to chyba powinnam wierzyć w moc naszego związku, naszej miłości, ale jakoś nie potrafiłam.
Dziś już inaczej na to patrzę.
W końcu dorosłam.
On bardzo mnie zmienił, ale tylko w pozytywną stronę.
Pokazał mi, że można cieszyć się z drobnostek nawet jeśli ciągle wieje wiatr w oczy, a góra którą pokonujemy nigdy się nie kończy.
Sprawił, że spojrzałam na pewne sprawy z dystansem. Dziś już nie przejmuję się dosłownie wszystkim, bo wiem, że to bardzo destrukcyjne.
Cieszę się, że go mam. Wiem, że przy nim nic mi się nie stanie. Jest jak parasol w ulewę- zawsze mnie chroni. Chce mojego dobra, wspiera mnie w słusznych działaniach, ale też potrafi powstrzymać od złych decyzji.
Kocham go za całokształt.
14.11.2010 o godz. 18:26
14.11.2010, 19:01
malibu7
napisał(a):
Dlatego też nie przejmuję się. A ludzie jeśli gadają to ich problem. Z resztą zawsze gadali i gadać będą.
Gorzej z moimi rodzicami, bo nie chcieli tego zaakceptować, jazdy były to i spotykamy się "po kryjomu".
A co do Twojego faceta to może zabrzmi to dziwnie, ale mój kuzyn też mi jakiś czas temu wyznał miłość, ale cóż on ma problem, bo ja kocham swojego faceta i nie zamienię go na innego ;)
Gorzej z moimi rodzicami, bo nie chcieli tego zaakceptować, jazdy były to i spotykamy się "po kryjomu".
A co do Twojego faceta to może zabrzmi to dziwnie, ale mój kuzyn też mi jakiś czas temu wyznał miłość, ale cóż on ma problem, bo ja kocham swojego faceta i nie zamienię go na innego ;)
14.11.2010, 18:54
eine-kleine-misz-maszen napisał(a):
phi, spójrz na Łapickiego i jego laskę :> wiek nie gra roli - zresztą, faceci mają o tyle lepiej, ze dłużej wyglądają młodo ;)
14.11.2010, 18:48
Sassy
napisał(a):
Nie złomny związek jest wspaniały. Szczególnie taki, któr przeciwstawia się przeciwnościom losu ;3
14.11.2010, 18:39
malibu7
napisał(a):
Mój facet jest 15 lat starszy. Wiem, że ludzie dziwnie to odbierają, ale dla mnie nie ma to znaczenia.
14.11.2010, 18:32
eine-kleine-misz-maszen napisał(a):
co jest przyczyną waszego ukrycia? mam podobny problem, tylko w moim przypadku mój facet jest jednocześnie moim kuzynem i lepiej byłoby dla naszego zdrowia, gdyby mój ojciec dowiedział się o tym w warunkach co najmniej łagodnych..





gud lak :>