Znalezione zdjęcia dla PKP:
Brak.
Znalezione filmy dla PKP:
Brak.
To jakaś paranoja!
Jako że do fryzjera jeżdżę zawsze tego samego, a jest to w innym mieście, więc jakoś tam się dostać musiałam.
Wybór padł na PKP, bo najbliżej, bo zniżka itd.
Miała być komunikacja zastępcza, czyli autobus. Dla mnie to bez różnicy. No więc tak czekam aż przyjedzie. No i przyjechał, a jakże.
Szkoda tylko, że zatrzymał się jakieś 70 m od stacji i zanim zdążyłam podbiec to on sobie najnormalniej w świecie odjechał. No szlag mnie trafił normalnie! Konduktor był za leniwy, żeby wyjść i sprawdzić czy kogoś nie ma. To jego zakichany obowiązek!!!
Jako że nie miałam innego środka transportu, by zdążyć na czas moja wizyta u fryzjera po prostu przepadła.
No ręce mi opadają! Zawsze coś!
Może to jakieś znaki, żebym jednak nie ścinała i nie farbowała tych włosów? :p
W końcu wczoraj nie, bo już nie miała miejsc, dziś nie, bo debilne PKP... Do 3 razy sztuka. W piątek mam już umówioną wizytę i niech mi lepiej nic nie stanie na drodze, bo chyba oszaleję!
Poza tym jestem przeokropnie niewyspana i coś czuję, że lepiej by było gdyby ludzie schodzili mi z drogi dziś.
Najpierw nie mogłam zasnąć do jakiejś 2. Jak już mi się udało to sen był tak płytki, że co chwila się budziłam. Oczywiście jak budzik rano zadzwonił to byłam nieprzytomna.
Nie wiem czy chce mi się kawy, czy co mi się chce...
No nie no już o tej porze miałabym nową fryzurę i przeglądałabym się w lustrze 237 raz. Grrr!!!
Jako że do fryzjera jeżdżę zawsze tego samego, a jest to w innym mieście, więc jakoś tam się dostać musiałam.
Wybór padł na PKP, bo najbliżej, bo zniżka itd.
Miała być komunikacja zastępcza, czyli autobus. Dla mnie to bez różnicy. No więc tak czekam aż przyjedzie. No i przyjechał, a jakże.
Szkoda tylko, że zatrzymał się jakieś 70 m od stacji i zanim zdążyłam podbiec to on sobie najnormalniej w świecie odjechał. No szlag mnie trafił normalnie! Konduktor był za leniwy, żeby wyjść i sprawdzić czy kogoś nie ma. To jego zakichany obowiązek!!!
Jako że nie miałam innego środka transportu, by zdążyć na czas moja wizyta u fryzjera po prostu przepadła.
No ręce mi opadają! Zawsze coś!
Może to jakieś znaki, żebym jednak nie ścinała i nie farbowała tych włosów? :p
W końcu wczoraj nie, bo już nie miała miejsc, dziś nie, bo debilne PKP... Do 3 razy sztuka. W piątek mam już umówioną wizytę i niech mi lepiej nic nie stanie na drodze, bo chyba oszaleję!
Poza tym jestem przeokropnie niewyspana i coś czuję, że lepiej by było gdyby ludzie schodzili mi z drogi dziś.
Najpierw nie mogłam zasnąć do jakiejś 2. Jak już mi się udało to sen był tak płytki, że co chwila się budziłam. Oczywiście jak budzik rano zadzwonił to byłam nieprzytomna.
Nie wiem czy chce mi się kawy, czy co mi się chce...
No nie no już o tej porze miałabym nową fryzurę i przeglądałabym się w lustrze 237 raz. Grrr!!!
22.09.2010 o godz. 13:26
komentuj (1)




